Jak wygląda nocna zmiana kierowcy autobusu ?

Jak wygląda nocna zmiana kierowcy autobusu ?

Nocna zmiana kierowcy autobusu

(19.46 – 5.00)
Opisze wam moją dzisiejszą, niedzielną nocke która należała do tych spokojniejszych, nocek nie miałem już od jakichś 6 miesięcy
Przyjście do pracy mam na godzine 19.46 jednak wiadomo jak to w tej pracy, musze być jakieś 20 minut wcześniej aby przygotować autobus do jazdy. No i kończymy prace o godzinie 5:00 nad ranem. Jest to najdłuższa nocna zmiana jaka u nas jest.
Na kursówce mamy do zrobienia 207km.
Czas pracy : 9 godzin 13 minut.
Pierwsze 2 kursy są to kursy pozamiejskie a po północy będę jeździł liniami nocnymi po mieście

Godzina 18:30
Szykuje się po mału do pracy, robie kanapki, biore napój, zgrywam pobudzającą muzyke na mp4 żeby się nieco rozbudzić w przerwach i pakuje wszystko do plecaka. Biorę prysznic aby się orzeźwić, szybka kawa i możemy ruszać do samochodu

Godzina 19:15
Odpalam auto i ruszam w kierunku zajezdni na kolejną „przygodę”

Godzina 19:20
Jestem na bazie. Zmierzam w kierunku dyspozytora, krótka rozmowa, biore dokumenty, szybkie zerknięcie na to czy na trasach nic się nie zmieniło. Okazuje się że linia nocna jedzie troche inaczej niż zwykle więc dowiaduje się od koleżanek i kolegów z pracy jak prawidłowo jedzie i możemy ruszać w kierunku autobusu.

Godzina 19:30
Jestem już w autobusie, robimy „OC” sprawdzanie płynów, oświetlenie i czy autobus jest cały
Niestety dostałem dziś nie swój autobus więc robie kółko kontrolne po zajezdni, okazuje się że autobus strasznie szarpie przy zrzucaniu biegów… no nic.. może noga się przyzwyczai

Godzina 20:00
Wyjeżdzam z zajezdni w kierunku dworca kolejowego ponieważ tam rozpoczynamy swój pierwszy kurs

Godzina 20:10
Na dworcu pustka – nikt nie wsiada. Ruszamy w trase. Jest niedzielna późna pora więc spodziewam się mniejszej ilości osób i że cały dzień/noc przebiegnie spokojnie. Na jednym z przystanków widze stoi pani, podjeżdzam i naciskam „ciepły guzik” aby umożliwić pasażerce otwarcie drzwi. Drzwi się otwierają pasażerka jest już połową ciała w autobusie i nagle… Drzwi nagle same zaczynają się same zamykać i przycinają pasażerke… zdenerwowany na całą sytuacje szybko reaguje i otwieram drzwi ręcznie.. za całą sytuacje jedynie moge przeprosić ponieważ nie miałem na to większego wpływu.. (dalej przez całą noc otwierałem drzwi ręcznie) jedziemy dalej ale już zdenerwowany na ten autobus. Najpierw mocne szarpanie przy zmianie biegów, a teraz coś takiego.
Na całym kursie jechały dwie osoby. Dojeżdzamy na koniec kursu a tam 10minut przerwy

Godzina 21.00
Ruszamy z powrotem w kierunku dworca kolejowego. Cisza, spokój, na tym kursie jechało może 6-7 osób do miasta

Godzina 21.50
Dojeżdzam do ostatniego przystanku na dworcu kolejowym, dwie osoby wysiadają ale widze w lusterku na przedział pasażerski że ktoś sobie jeszcze siedzi mimo że jest koniec trasy. Wychodze z kabiny podchodze i widze jak pan sobie smacznei śpi 🙂 „lekko pijany”
Budze go mówie że koniec trasy i że musi wysiąść, a ten jakby nie wiedział gdzie się znajduje musiał posiedzieć jeszcze minute żeby dotarło do niego że musi wysiąść.. chwile później wysiadł bez słowa lekko zdezorientowany, a ja zjechałem na parking obok dworca, a tu mam 45 minut przerwy przed ostatnim kursem pozamiejskim.

Godzina 22.40
Ruszam następnym kursem
Po drodze już za miastem ktoś chciał wysiaść na przystanku na żądanie lecz nie wcisnął przycisku więc wysiadł dopiero na następnym.
Dodam że bezpieczeństwo jest najważniejsze a gdy kierowcy mijają się z pojazdami nadjeżdzającymi z naprzeciwka o tej porze nie patrzą czy ktoś łaskawie sobie stoi przy drzwiach. Obowiązkiem pasażera jest wcisnąć guzik… czy tak ciężko ? Nie utrudniajmy sobie życia…

Godzina 23.10
Koniec kursu, nawrotka i jedziemy kursem zjazdowym na baze. Po drodze nikogo nie ma i jest spokojnie. Lecz w tej pracy jak jest spokojnie „to wiedz że coś się dzieje” 😀
Jedzie osobka z naprzeciwka „fiat” więc ładnie trzymam się prawej krawędzi jezdzi, nagle z niewiadomych przyczyn osobówka zaczyna zjeżdzać na mój pas.. pierwsza myśl to że przysnął/zasłabł. Zjechałem prawie z drogi a ten w ostatnim momencie odbił na swój pas. Kolejna kawa już mi nie była potrzebna…

Godzina 23.35
Zjeżdzam na zajezdnie. Po drodze nikogo nie było, cały kurs na pusto. Na zajezdni 30 minut przerwy więc można przygotować się psychicznie do przygód na mieście choć dziś jest niedziela więc myśle że będzie spokój lecz nigdy nic nie wiadomo

Godzina 00.12
Wyjeżdzam pierwszym kursem nocnym. Tutaj po skończeniu kursu mam 3 minuty przerwy i nawrotka na zajezdnie, a nie wiadomo czy przyjade na czas bo na liniach nocnych trzeba troche szybciej jechać.
Po drodze pare „chyba” pijanych osób ale z żadnym nie ma problemu. Na jednym z przystanków widze grupka typowych cwniaków.. machają do mnie, jeden prawie wpadl pod koła jak wjeżdzałem na przystanek i wali w drzwi żebym mu otworzył. Wsiada i usiadł. Po trzech przystankach okazało się że ten chłopak chciał jechać w drugą strone i czy go nie zawioze do domu.. ręce opadają
Koniec trasy 2 minuty przerwy, można wstać rozprostować kości i nawrotka na zajezdnie.

Godzina 1:00
Wracam na zajezdnie kursem. Tu jedzie pare osób, bez przygód. Można spotkać tylko serwisy sprzątające i czasem osoby zataczające się

Godzina 1:35
Wjeżdzam na baze tu 2 minuty przerwy i jedziemy od razu w kolejny kurs
Już kompletne pustki na ulicach ale to tylko dlatego że jest niedziela bo w tygodniu wygląda to troche inaczej. Najgorzej jest w piątek i sobote

Godzina 2:15
Zajeżdzam na pętle tu 5 minut przerwy szybki toitoi i jedziemy z powrotem w kierunku zajezdni
Na tym kursie wsiada pare osób ale chyba do pracy także jest spokój

Godzina 3:00
Wjeżdzam na zajezdnie i tu 15 minut przerwy także można zjeść, napić się i rozprostować kości ponieważ prawie cały czas jeździłem

Godzina 3:15
Ruszam w ostatni kurs nocny i wreście do domu
Przy wyjeździe z bazy widać już pierwszych kierowców którzy zmierzają na swoje pierwsze zmiany
W kierunku pętli dosyć spokojnie

Godzina 4:00
Koniec trasy i tu bez przerwy nawracamy od razu na zajezdnie. Na tym kursie wieziemy sporą ilość kierowców od nas z firmy
Już można zobaczyć wiekszą ilość pasażerów którzy jadą do pracy, nie ma miejsca gdzie usiaść.
I zaobserwować możemy też już troche większy ruch na ulicach

Godzina 5:00
Wjeżdzam ucieszony na zajezdnie z myślą że zaraz położe się spać.
Wypełniam wszystkie potrzebne dokumenty, ogarniam autobus, biore co moje i idziemy oddać dokumenty

Jest to jedna z moich spokojniejszych nocy w tej pracy i oby takie zostały 🙂

Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz