Jak wygląda praca dwuzmienna w komunikacji miejskiej

Jak wygląda praca dwuzmienna w komunikacji miejskiej

Na samym początku dla tych którzy nie wiedzą – praca dwuzmienna polega na przyjściu rano do pracy, przepracowaniu dajmy na to 4 godzin, później mamy czas dla siebie, zwykle jest to czas 3-4 godzin „przerwy bisowej” i przyjściu znów w południe do pracy i przerpacowaniu kolejnych 4 godzin. Opisze wam moją czwartkową zmiane.

Przyjście do pracy : 4:10 rano
Czas pracy : Niby 8 godzin 10 minut, oczywiście nie licząc przerwy bisowej która trwa 4 godziny i 30 minut
Ilość km dziś do zrobienia : 121 km
Godziny pracy : 4:10-8:10 następnie przerwa bisowa i 12:43-16:54

Jest godzina 3:20 rano.. czy ja wiem czy jest to tak rano ? Raczej należałoby nazwać to nocą
Pubudka.. szybka toaleta bo o godzinie 3:40 trzeba wyjeżdzać do pracy. Wszystko wyliczone co do minuty 🙂

Godzina 3:45
Dojeżdzam na zajezdnie, biore dokumenty, dostaje przypisany do mnie autobus, patrze po tablicach czy na moich liniach jest wszystko po staremu czy nie ma jakiś zmian i śmigamy do autobusu.

Godzina 3:55
Jestem w autobusie, robimy OC, standardowo sprawdzam płyny i odpalam webasto ponieważ na dworzu jest o tej porze tylko 5 stopni więc zanim zacznie grzać to siedzimy w kurtce. Odbijamy się specjalną pestką na sterowniku, kasuje bilet kontrolny który oddamy ochroniarzowi przy wyjeździe z zajezdni

Godzina 4:25
Wyjeżdzam z bazy. Pierwszy kurs taka niby dojazdówka na linie. Jest to linia 60, czasem ktoś wsiądzie ale jest to rzadkość na tej linii.

Godzina 4:40
Koniec kursu na pętli. Na drogach jeszcze pustki, na przytankach to samo ponieważ nikogo nie przewieźliśmy. Cztery minuty przerwy i będziemy teraz wieźli ludzi na rafinerie do pracy linią 33

Godzina 4:45
Ruszamy w kierunku rafinerii, po drodze wsiada bardzo duża ilość osób, co przystanek dochodzi kilka osób. Pod koniec kursu ludzie ledwo się mieszczą do autobusu.

Godzina 5:20
Jesteśmy już na rafinerii. Pare minut opóźnieni przez przejazd kolejowy który mnie złapał, ludzie wysiadają na zakładzie, a pani która obok kombinuje z zaparkowaniem osobówki wogóle jakby mnie nie widziała i gdyby nie moja szybka rekacja i wciśnięcie klaksonu to by we mnie wjechała. Ta przestraszona spogląda jakby to była moja wina że stoje nawet nie przeprosiła, faktycznie autobus taki mały to można nie zauważyć 🙂
Z rafinerii mamy przejazd na pusto na pętle pare kilometrów dalej. Na pętli 10 minut przerwy i ruszamy kolejnym innym kursem, a będzie to linia 22

Godzina 5:35
Ruszamy linią 22 w kierunku drugiej pętli. Na ulicach już troche większy ruch ale jeszcze spokojnie

Godzina 6:05
Jestem na pętli i tu mamy 10 minut przerwy. Następnie jedziemy linią „A” znowu na zakład naftowy. Jest to linia pośpieszna, zatrzymuje się tylko na niektórych przystankach. Po dojeździe na rafinerie będziemy stamtąd zjeżdzać linią 62 i jest to linia już do bazy

Godzina 6:15
Ruszamy linią „A” bardzo fajna linia ponieważ nie trzeba zatrzymywać się na wszystkich przystankach po drodze. Zaczyna padać, jest ciemno, usypiająca pogoda, a ruch coraz większy dlatego też trzeba mieć oczy dookoła głowy i uważać na wszystko i wszystkich.

Godzina 6:45
Dojeżdzam na zakład. Wszyscy pasażerowie wysiadają bez słowa. Dziwny dzień, spokój, cisza i nikt się nie czepia chyba to wina tej usypiającej pogody, a może cisza przed burzą 😀

Godzina 6:55
Zjeżdzamy na zajezdnie linią 62. Po drodze ani jednego pasażera

Godzina 7:10
Wjeżdzam na baze, odstawiam autobus, wszystko wyłączam, wypełniam dokuemnty i ide do naszej kanciapy bo trzeba dosiedzieć do godziny 8:10 będę do tej godziny w rezerwie no chyba że wszystkie rezerwy będą jeździć a komuś się coś wydarzy wtedy będę musiał jechać, nigdy nic nie wiadomo, oby był spokój.

Godzina 8:10
Nic się nie wydarzyło. Kończymy pierwszą część pracy i moge jechać do domu. Niektórzy na zmianach dwuzmiennych zostają na zajezdni żeby nie kręcić kilka razy ale ja mam akurat blisko do domu i nie uśmiecha mi się czekać 4,5h na bazie.
Następny wyjazd z zajezdni mam o godzinie 12:43 także musimy być jakieś 20-25 minut wcześniej.

Godzina 12:20
Jestem z powrotem w autobusie, szybkie OC i możemy zacząć grzać bo wyjazd za 20 minut. W międzyczasie robie kółko autobusem po zajezdni w celu sprawdzenia czy wszystko gra.
Teraz do końca zmiany kręcimy linie 3 na której jest skrócona trasa ze względu na remont. Jest to drugi dzień tej zmiany także dużo osób może się zdziwić że autobus dalej nie jedzie.

Godzina 12:45
Wyjeżdzam na linie. Jest to jedna z najpopularniejszych linii więc spodziewam się dużej ilości osób tym bardziej w okolicach 14:00-15:00 godziny

Godzina 13:15
Dojeżdzam na zastępczą pętle. Na kursie już sporo osób, a ruch na drodze już się robi coraz większy. Na pętli 25 minut przerwy i ruszamy w kierunku drugiej pętli

Godzina 13:40
Jedziemy… po drodze korki, każdy się spieszy do pracy i z pracy.. korki.. nerwówka.. wciskanie się na siłe przed autobus to codzienność w tej pracy
Dojeżdzam na pętle opóźniony 3-4 minuty i tylko kilka minut przerwy nam zostaje. Cały czas pada, szyby parują i jest szarawka na dworzu – trzeba uważać

Godzina 14:35
Ruszam z pętli. Na tym kursie ludzi pełno aż ledwo drzwi się zamykały, na niektórych przystankach trzeba było zamykać po kilka razy bo nie chciały się domykać. Ludzie jeżdzą jak szaleni.. zajeżdzanie drogi część dalsza. Dziesięć minut opóźniony dojeżdzam na zastępczą pętle, a tu zostaje mi 10 minut przerwy i ruszamy w drugim kierunku. Jeszcze tylko jeden kurs tej 3 i z pętli kurs zjazdowy na baze

Godzina 15:40
Ruszamy.. już można odczuć mniej samochodów niż kurs wcześniej ale dalej miejscami się korkuje. Ludzi na przystankach dosyć sporo.
Dojeżdzam na pętle i tu mamy przerwe 15 minut i zjeżdzamy kursem zjazdowym na baze. Można powoli wypełniać dokumenty i jeszcze szybkie obejście autobusu. Usłyszałem jak powietrze uchodzi przy pierwszej osi więc trzeba wpisać to w ksiązke napraw.

Godzina 16:40
Jedziemy kursem zjazdowym już na baze. Ostatni przystanek przed skrętem na baze dwie panie siedzą dalej. Ide do Pań i informuje że to jest kurs zjazdowy i to jest ostatni przystanek. Do Pań chyba nie za bardzo dociera mówią że nigdzie nie pisze mimo że jest w rozkładzie i na tablicach autobusu. Dostałem pare brzydkich słów (za ich pomyłke) i możemy zjeżdzać 🙂 takie miłe zakończenie pracy

Godzina 16:50
Wjeżdzam na zajezdnie. Odstawiam autobus na swoje miejsce, rozpisuje wszystko w dokumentach i możemy najpierw zanieść ksiązke napraw do hali mechaników, a później wszystkie dokumenty do dyspozytora
Jestem wolnyyy…

Dziś miałem przerwy bisowej 4,5h to dosyć sporo bo są też zmiany gdzie tej przerwy jest np 3 godziny.
Zmiany dwuzmienne są dla jednych fajne bo niby człowiek się nie napracuje jak to mówią i zarobi troche więcej za przerwe bisową, a dla drugich najgorsze co może być bo jeździmy w samych szczytowych porach gdzie samochodów na ulicach jest najwięcej i trzeba przyjść do pracy dwa razy. Ja należe chyba do tej drugiej grupy ponieważ dwuzmienne rozbijają cały dzień.

Zapraszam do śledzenia fanpagu aby nie ominąć kolejnych wpisów i nowinek autobusowych
Pozdrawiam wszystkich 🙂

Dodaj komentarz