PKS Rzeszów likwiduje niektóre połączenia

PKS Rzeszów likwiduje niektóre połączenia

PKS w Rzeszowie ogłosił likwidację i zawieszenie niektórych kursów. Dotyczy to łącznie kilkunastu podrzeszowskich miejscowości, skąd mieszkańcy dojeżdżają do szkół i do pracy. Mniej autobusów kursować będzie między innymi na trasie Rzeszów-Dynów, Rzeszów-Kolbuszowa. Ale też do mniejszych miejscowości. Przewoźnik tłumaczy, że komunikacja jest coraz droższa a samorządy nie chcą dopłacać do nierentownych połączeń.

„Sytuacja komunikacji publicznej na Podkarpaciu jest coraz gorsza. Najsłabiej jest w powiatach m.in. kolbuszowskim i strzyżowskim. Martwi nas też sytuacja w Sędziszowie Młp., gdzie likwiduje się baza Arrivy. Mieszkańcy gminy nie będą mogli dojechać do Rzeszowa, gdzie wiele osób się uczy lub pracuje” – mówi Dominik Bąk, prezes zarządu Podkarpackiego Stowarzyszenia Miłośników Komunikacji.
„Dobrze działający transport publiczny jest nam potrzebny, jeśli chcemy chronić środowisko czy ograniczyć smog. Jak mamy to robić, jeśli likwidowane są kolejne połączenia?” – dodaje.

 

„Chodzi to głównie o te kursy, które od wielu miesięcy przynosiły straty, a mieliśmy wstępne deklaracje, że gminy się w to włączą, ale ta sytuacja dzisiejsza wzrost cen paliw konieczność podnoszenia wynagrodzeń kierowców, bo wiemy że tych kierowców brakuje, zmusiła nas do tego, że te kursy przynoszące straty likwidujemy.” – powiedział Piotr Klimczak, wiceprezes PKS.

 

Wiceprezes PKS podkreślał, że wbrew temu co myśli wielu mieszkańców regionu PKS nie jest firmą państwową, w 2010 roku został przekazana samorządom i musi sobie radzić na rynku. Jest własnością 9 gmin, które utworzyły związek, składają się na utrzymanie połączeń, a inne gminy jeśli chcą korzystać z komunikacji też muszą uczestniczyć w kosztach.

 

Na rozkładach jazdy nie znajdziemy już porannych czy wieczornych kursów. Zawieszone też zostają autobusy w dni robocze i weekendy. Mniej kursów będzie główne na trasach na południu regionu do gmin Dynów I Hyżne, ale też do gminy Iwierzyce, czy Kolbuszowa. Ograniczone zostaną połączenia do Rogoźnicy, Wilczej Woli, Wiśniowej, Wesołej, Bystrzycy, czy Wiercan co martwi wielu pasażerów Na tych trasach połączenia realizują prywatni przewoźnicy, ale pasażerowie, chętnie widzieliby tu konkurencję.

 

„To udręka dla pasażerów powiatu rzeszowskiego i sąsiednich. Mieszkańcy mają do wyboru albo czekać, aż pojawi się jakiś prywatny przewoźnik, który zapełni luki w rozkładach, albo liczyć na pomoc samorządu województwa. Nie każdego stać na zakup samochodu” – komentuje Dominik Bąk

 

Najbardziej zainteresowane gminy z południa regionu jak sprawdziliśmy jeszcze nie zajęły stanowiska w tej sprawie czekają na opinie mieszkańców, sonduje je także gmina Kolbuszowa, choć już ocenia że dla gminy najlepszym rozwiązaniem jest rozwój połączeń kolejowych.

 

Przewoźnicy tłumaczą, że decyzje o likwidacji kursów i bazy są związane z rosnącymi cenami paliwa i nierentownością przejazdów. W PKS Rzeszów słyszymy, że ciągle trwają jeszcze rozmowy z gminami. Z niektórymi samorządami doszło już do porozumienia. Jeśli wezmą na siebie pokrycie części kosztów, to jest szansa, że żadna z linii nie zostanie zawieszona. Sytuacja w Sędziszowie Młp. jest już przesądzona. Potwierdza się informacja, że tamtejsza baza jest jedną z sześciu w Polsce, które mają zostać wkrótce zamknięte.

 

„Rosnące ceny paliwa i ubezpieczeń pojazdów, spadek liczby pasażerów, nieuczciwa konkurencja, presja płacowa oraz brak uregulowań prawnych powodują, że oddziały te nie są w stanie prowadzić rentownej działalności” – można przeczytać w komunikacie przewoźnika.

Dodaj komentarz