Solaris pod lupą CBA i prokuratury

Solaris pod lupą CBA i prokuratury

Wiceprezes Solarisa zatrzymany przez CBA. Są podejrzenia o ustawianie przetargów na autobusy i pranie brudnych pieniędzy na Łotwie. Zarzuty niegospodarności i prania brudnych pieniędzy postawiła prokuratura członkowi zarządu spółki Solaris Bus & Coach i jednemu z dyrektorów tej firmy. Obaj zostali zatrzymani.

Na Łotwie zatrzymano jeszcze cztery osoby. Wszyscy zatrzymani są podejrzani o ustawianie przetargów na autobusy i trolejbusy w Rydze – stolicy Łotwy.

 

Jak poinformował prokurator Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Pawlak, zatrzymani przedstawiciele wielkopolskiego producenta pojazdów komunikacji miejskiej nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw. Grozi im 10 lat więzienia.

 

Wiceprezes Solarisa Zbigniew P. został aresztowany pod Poznaniem, zaś dyrektor handlowy w Warszawie. Obaj są podejrzani o udział w ustawianiu przetargów na transport miejski w Rydze w latach 2013-2016, obejmujący prawie 200 autobusów i trolejbusów.

 

„Przedstawiono im zarzut popełnienia przestępstwa niegospodarności. Chodzi o wyrządzenie spółce znacznej szkody majątkowej przez osoby, które były zobowiązane do zajmowania się jej sprawami majątkowymi. Ten zarzut dotyczy wyprowadzenia około 1 mln euro ze spółki pod pozorem zapłaty za usługi konsultingowe dla firmy cypryjskiej i firmy chińskiej” – poinformował Jacek Pawlak prokurator z Poznania.

 

Do miejskich urzędników miało trafić 800 tys. euro łapówki. Warto dodać, że w listopadzie 2013 roku Solaris faktycznie wygrał przetarg w Rydze na dostarczenie 175 autobusów i 125 trolejbusów, kontrakt miał być realizowany w latach 2013-2018.

 

„Drugi zarzut dotyczy prania brudnych pieniędzy. – Chodzi o przelewanie pieniędzy pochodzących z przestępstwa przez rachunki szeregu podmiotów, które to środki ostatecznie miały zostać przetransferowane do Chin” – powiedział prok. Pawlak.

 

Przesłuchani mężczyźni złożyli obszerne wyjaśnienia, nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Prokurator poinformował, że dziś powinna zapaść decyzja w sprawie zastosowania środków zapobiegawczych.

 

„Solaris i jego pracownicy dobrowolnie wydali dokumenty i współpracują z funkcjonariuszami w zakresie kierowanych do firmy zapytań. Solaris nie jest uprawniony do udzielania informacji na temat zakresu i charakteru danych, o które wystąpiono, gdyż te objęte są tajemnicą postępowania” – poinformował Figaszewski.

 

Jak dodał w przekazanym oświadczeniu, „Solaris nie akceptuje jakichkolwiek zachowań swoich pracowników, spółek zależnych czy powiązanych z nim interesariuszy, które mogłyby być uznane za nielegalne”. Spółka nie komentuje decyzji prokuratury.

Dodaj komentarz